30.04.2014

PRL`owskie orzeszki






        Kiedyś na zaprzyjaźnionym blogu zobaczyłam ten przepis to wróciły do mnie wspomnienia z dzieciństwa i wiedziałam, że muszę kupić maszynkę i je upiec. Młodsze pokolenie pewnie się nie orientuje, ale orzeszki w latach 80-90 były bardzo popularne w szczególności piekli je na wesela albo większe uroczystości. Ja upiekłam je na Wielkanoc i uwierzcie mi prawie wszystkie orzeszki zjadły dzieci, jest w nich coś takiego, że dzieciaki nie mogą się im oprzeć.



Składniki:

  • 4 szklanki mąki 
  • 3/4 szklanki cukru pudru 
  • 200 g masła pokrojonego w kostkę
  • 2 jajka 
  • 1 żółtko 
  • 2 łyżki śmietany 18% 
  • 1/2 łyżeczka sody 

Nadzienie:
  • 125 g margaryny 
  • 125 ml wody 
  • 3/4 szklanki cukru 
  • 2 łyżki kakao 
  • 2,5 szklanki mleka w proszku 

Forma do pieczenia orzeszków


     Z podanych składników zagnieść ciasto. Formę do pieczenia orzeszków lekko natłuścić, następnie rozgrzać. Odrywamy niewielkie kawałki ciasta mniej więcej wielkości orzecha laskowego, wkładamy do zagłębienia, dociskamy i pieczemy na jasny, brązowy kolor.



Nadzienie: Wszystkie składniki oprócz mleka wkładamy do garnka, podgrzewając mieszamy do połączenia się składników. Zdejmujemy z ognia i cały czas mieszając wsypujemy mleko. Nadzienie przekładamy do rękawa cukierniczego a następnie niewielką ilość wyciskamy do zagłębienia skorupki. Dwie połówki zlepiamy ze sobą tworząc w ten sposób orzeszka. Jeśli chcemy możemy posypać cukrem pudrem. Przechowujemy w zamkniętym pojemniku.






Źródło


30 komentarzy:

  1. Ja do dziś nie mogę się im oprzeć :) dzięki za wypróbowanie przepisu :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam je :) Muszę tylko kupić formę i będę robić :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie dawno ich nie jadłam. Tak jak napisałaś: to moje wspomnienie z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że też zaopatrzyłaś się w maszynkę do orzeszków :]
    u mnie na blogu były kilka dni temu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam je! Jak już zacznę je jeść to nie mogę skończyć...;)

    OdpowiedzUsuń
  6. cud, miód i orzeszki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ich 100% fanką, szkoda tylko, że takiej formy do nich nie mam, bo na pewno bym zrobiła; )

    OdpowiedzUsuń
  8. oj tak smaki dzieciństwa :) a nie jadłyśmy już takich orzeszków baardzo dawno

    OdpowiedzUsuń
  9. Super ta maszynka do orzeszków. Ja też nie potrafiłabym się im oprzeć. Wyglądają cudnie, jak prawdziwe orzeszki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy ich nie jadłam, jestem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, jak ja je uwielbiam. To smak mojego dzieciństwa, mam jeszcze patelnię do ich pieczenia, którą dawno dawno temu mama przywiozła z "dalekiego kraju" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. wyglądają obłędnie ; )

    OdpowiedzUsuń
  13. na prawdę są PRL'owskie? :D
    My je z mamą dość długi czas robiłyśmy..
    Ale nie powiem-na święta sprawdzają się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też niedawno widziałam te orzeszki na którymś z blogów i pomyślałam,że muszę mieć taką foremkę !:)
    Skąd masz takie cudo?

    OdpowiedzUsuń
  15. Już je niedawno gdzieś widziałam i nabieram na nie coraz większej ochoty, tym bardziej, że to dla mnie smak dzieciństwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super przepis!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspomnienia z dzieciństwa wracają;) Absolutny "must have" każdych Świąt Bożego Narodzenia;) Koniecznie z kremem budyniowym! Ech, łezka w oku się kręci...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jadłam je kiedyś u koleżanki na jakiś urodzinach - są przepyszne :D mmmm.... to nadzienie pamiętam, że było obłędne i samo rozpływało się w ustach ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Maszynkę do orzeszków ma moja mama, ale taką którą się stawia na płycie pieca. Wypiekamy je zawsze będąc w Michałkowej a później tylko nadziewamy :) Mieliśmy też na Wielkanoc :) przepis wkrótce pojawi się na blogu !!

    OdpowiedzUsuń
  20. znam ten rarytas, tez nie mogę się mu oprzeć, choć dzieckiem dawno przestałam być :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja nigdy ich nie jadłam, to niesprawiedliwe:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Łał.... Uwielbiam!!! Pamiętam jak wyjadałam ze wszystkich tac na weselach, komuniach i choinkach szkolnych i zakładowych :) Ech smak dzieciństwa, aż mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglądają rewelacyjnie :P Pamiętam ich smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. są wspaniałe! wyglądają cudownie.... w smaku zapewne tak samo!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. No to muszę sprawić sobie taką maszynkę najpierw

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja ich nie jadałam, ale teraz chętnie bym to nadrobiła:)

    OdpowiedzUsuń
  27. My tez je uwielbiamy:)) Ale jakoś tak się przyjęło, że robi je głównie na Boże Narodzenie, ale chyba czas to zmienić;)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. To był kiedyś hit!!! Wieki nie jadłam... Jak będę w Polsce następnym razem muszę rozejrzeć się za taką formą... !

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam wszystkich i życzę samych smacznych chwil.
Ola

Wersja do druku

Podobne przepisy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...