23.12.2014

Paszteciki z kapustą i grzybami





         Jeśli mamy trochę więcej kapusty z grzybami warto ją wykorzystać na zrobienie pasztecików. Są bardzo dobrym dodatkiem do barszczyku i jako przekąska. Do pięciu dni ze spokojem nam wytrzymają, wystarczy zawinąć je w folie a jak tylko najdzie nas potrzeba zjedzenia wystarczy włożyć je na 5 minut do gorącego piekarnika i po chwili są gotowe (na zimno też są dobre ale na ciepło jeszcze lepsze! :D ). Nadmiar możemy zamrozić. Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu, bardzo dobrze się z nim pracuje. Jest drożdżowe ale nie musimy czekać na wyrośnięcie. Zamiast kapusty i grzybów możemy wykorzystać inne nadzienia z mięsem mielonym, szpinakiem, pieczarkami itp. Polecam są bardzo dobre!


Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciała bym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. 
Aby te święta pomimo okropnej pogody były pogodne, cudowne, rodzinne i przepełnione pysznościami.
Wesołych Świąt!

Pozdrawiam serdecznie Ola z rodziną :D


Składniki:
  • 1 kg mąki luksusowej + mąka do podsypania 
  • 250 g margaryny 
  • 1 jajko 
  • kwaśna śmietana (tyle ile mąka weźmie około 360g)
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • 50 g drożdży 
  • 1 łyżeczka cukru 
Przepis na nadzienie znajdziecie TU

Dodatkowo:
  • 1 jajko + łyżeczka mleka
  • ew. czarnuszka, mak, pestki do posypania

        Drożdże wkruszamy do kubeczka, dodajemy cukier i 100 ml ciepłej ale nie gorącej wody. Mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia.
Na stolnicę wysypujemy mąkę, dodajemy margarynę pokrojoną w kostkę, sól i jajko. Należy to wszystko przemieszać nożem albo rękami. Na środku robimy dołek i wlewamy drożdże, mieszamy i  pomalutku dokładamy śmietany do momentu aż ciasto zacznie się zagniatać. Powinno być elastyczne i sprężyste. Jeśli klei się nam do rąk dodajemy odrobinę mąki. Wyrabiamy 3-5 minut.





      Stolnicę oprószamy mąką, bierzemy kawałek ciasta i wałkujemy na grubość około 3-5 mm. Na brzegu nakładamy nadzienie i zwijamy. Odcinamy nadmiar i dzielimy na równe prostokąty. Z resztą ciasta postępujemy tak samo. Wierzch smarujemy rozkłóconym jajkiem wymieszanym z mlekiem, posypójemy ziarenkami. Pieczemy na złoty kolor w 180*C około 30 minut.




Żródło

22.12.2014

Kapusta z grzybami






      Jestem tradycjonalistką i na naszym wigilijnym stole kapusty z grzybami nie może zabraknąć. Głównym czynnikiem wpływającym na jej smak jest dobrej jakości kapusta. Nie może być ona kwaszona tylko kiszona to bardzo znaczna różnica. Do kapusty kwaszonej dodawane są różne mieszanki z dodatkiem octu a kapusta kiszona dochodzi sobie pomalutku w beczkach. Kapustę możemy tradycyjnie podać na kolacji wigilijnej i możemy jej użyć jako nadzienie do pierogów, uszek, pasztecików.



Składniki: 
  • 2 kg kapusty kiszonej z marchewką
  • 2 duże cebule lub 3 średnie
  • 50 g suszonych grzybów (najlepiej połowa borowików)
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 suszone liście laurowe (lub 5 świeżych)
  • 8 ziaren jałowca
  • 8 ziaren ziela angielskiego
  • szczypta mielonego kminku
  • sól, świeżo mielony pieprz, cukier


      Grzyby zalewamy trzema szklankami ciepłej wody, przykrywamy i zostawiamy na co najmniej godzinę. Kapustę odciskamy z nadmiaru wody (wodę można zostawić na później). Jeśli jest zbyt kwaśna można ją przepłukać. Rozgrzewamy w garnku masło z oliwą i podsmażamy cebule posiekane w kostkę. Dodajemy kapustę i podsmażamy przez 5 minut ciągle mieszając. Grzyby odsączamy dodając wodę z ich moczenia do kapusty. Same grzyby kroimy na mniejsze części i także dodajemy do całości. Wrzucamy liście laurowe, obrane ząbki czosnku, ziele, jałowiec oraz po solidnej szczypcie soli, pieprzu, kminku i cukru. Dusimy ok. 1 – 1,5 godziny, co jakiś czas warto zamieszać, ewentualnie dolać wody. Zostawiamy na noc w chłodnym miejscu.
        Na drugi dzień (lub po kilku godzinach jeśli nam się śpieszy) wlewamy około 1/2 szklanki wody lub wytrawnego wina i ponownie dusimy ok. godzinę czasu – jeśli płyn zbyt szybko wyparuje dodajemy wodę (jeśli lubimy kwaśną to tę z kapusty), a jeśli jest go za dużo – dusimy bez przykrywki. Wyławiamy liście, czosnek, ziele i jałowiec. Doprawiamy ponownie kapustę cukrem, solą i pieprzem.Kapustę można już jeść, ale będzie zdecydowanie lepsza, gdy poddusimy ją trzeciego, czwartego dnia.
 Używamy do nadziania uszek, pierogów czy pasztecików. Można ją długo trzymać w lodówce i mrozić.

* Jeśli producent pożałował marchewki to dodatkowo proszę zetrzeć 2 sztuki i dodać ją zaraz na początku duszenia.  






17.12.2014

Pierniczki od babci Wandy






                W końcu udało mi się namówić babcię żeby podzieliła się z nami swoim przepisem na pierniczki. Piecze je od zawsze i co roku te same. Jak mówi zawsze są mięciutkie i gotowe do jedzenia :D Dobrze przechowywane długo zachowają świeżość. Ale zanim ja zdążyłam upiec babcia mnie wyprzedziła i upiekła. Zatem prezentuje Wam dzisiaj pierniczki wykonane przez babcie. Ja tylko fociłam :D



Składniki: 
  • 360 g kwaśnej śmietany 
  • 2 szklanki cukru 
  • 250 g margaryny 
  • 20 g przyprawy do piernika 
  • 3 łyżki miodu 
  • 1 łyżka kakao
  • 6 żółtek 
  • 2 białka 
  • 1,5 łyżeczki amoniaku 
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżka mleka
  • 1100 g mąki luksusowej + do oprószenia


         Kwaśną śmietanę i cukier przełożyć do garnka i podgrzewać aż zmieni kolor na karmelowy. Studzimy. Mąkę wysypujemy na stolnicę i kroimy razem z margaryną. Następnie dodajemy przyprawę, kakao, miód, żółtka i amoniak wymieszany z sodą i mlekiem. Należy to wszystko razem dłońmi przemieszać. Dodajemy śmietanę, mieszamy i na koniec 2 ubite na sztywno białka. Zagniatamy. Zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na 30 minut. Stolnice oprószamy mąką, wyjmujemy cześć ciasta i wałkujemy na grubość 3-4 mm, wycinamy dowolne kształty. Pieczemy około 15 minut w 180*C.
Po przestudzeniu możemy polać polewa albo lukrem.

* Pierniczki wychodzą bardzo mięciutkie i nie muszą dojrzewać.
* Bardzo długo zachowują świeżość. Wystarczy zapakować je do puszki albo papierowej torby. 






16.12.2014

Piernik toruński wg. Hermé





       Pierre Hermé, to paryski mistrz cukiernictwa. Z Polską nie wiążą go żadne korzenie, ale lubi sięgać po nasze stare, sprawdzone przepisy jak sernik krakowski czy piernik toruński. W sprzedaży dostępna jest jego książka "Desery" . Ja, jednak zachęcona przez Kasię z bloga "Świat pachnie szarlotką"  postanowiłam zabrać się za pieczenie piernika toruńskiego. Wyszedł naprawdę bardzo dobry, korzenny, nie za mokry ani też nie za suchy taki w sam raz. Idealny na święta, polecam :D



Składniki:
  • 250 g maki pszennej 
  • 250 g mąki żytniej 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1 łyżeczka sody 
  • 250 g miodu 
  • 20 g przyprawy korzennej 
  • 150 g masła temp. pokojowa 
  • 200 g cukru 
  • 5 jajek 
  • 100 g suszonych owoców(śliwki, rodzynki, żurawina, daktyle itp)
Lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru 
  • 7-8 łyżek soku z pomarańczy 
  • ew. coś do posypania wierzchu (orzechy, skórka pomarańczowa itp)
 Foremka keksówka 31x11 cm (może być odrobinę większa)


      W misce mieszamy mąki i z proszkiem i sodą. Do garnka wlewamy miód, dodajemy przyprawy i podgrzewamy, aż miód lekko się zarumieni. Studzimy. Ucieramy masło z cukrem, następnie dodajemy po jednym żółtku. Gdy masa będzie już gotowa cienkim strumykiem wlewamy miód. Delikatnie mieszając wsypujemy mąki, dodajemy owoce. Na koniec delikatnie mieszając dodajemy ubite na sztywno białka. Pieczemy do suchego patyczka około 60 minut w 180*C. Po przestudzeniu polewamy lukrem.
 * Piernik szczelnie zawinięty długo zachowuje świeżość.






13.12.2014

Piernik gryczany





       Do upieczenia tego piernika wykorzystałam tylko mąkę gryczaną nie mieszałam z mąką pszenną. Chciałam, żeby piernik miał korzenny, wyraźny i głęboki smak.Dla podkreślenia i wypuklenia korzennych przypraw i mąki dodałam do ciasta jeszcze miód gryczany. Konsystencja ciasta jest puszysta, ciasto nie jest zbite ani zbytnio wilgotne. W smaku bardzo dobry, przyjemny i wyrazisty. Jeśli całość polejemy polewą czekoladową to mamy w ekspresowym tempie  przepyszny piernik.



Składniki: 
  • 125 g masła 
  • 250 g cukru (może być trzcinowy)
  • 5 łyżek miodu gryczanego 
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika 
  • 500 g mąki gryczanej 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 łyżeczka sody
  • 250 ml mleka 
  • 3 jajka 
Polewa:
  • 100 g czekolady 
  • 1 łyżka cukru pudru
  • szczypta soli 
  • 4-5 łyżek mleka 

Forma keksówka 31x11 cm (może być odrobinę większa)


       Do dużego garnka wkładamy masło, cukier i miód. Mieszamy do rozpuszczenia i chwilę podgrzewamy około 4-5 minut. Dodajemy kakao, cynamon i przyprawę, mieszamy i odstawiamy do przestudzenia. Dodajemy pozostałe składniki i miksujemy do uzyskania jednolitej masy około 3 minuty. Pieczemy w 180*C około 40 minut (do suchego patyczka). Studzimy. Wszystkie składniki polewy rozpuszczamy w kąpieli wodnej, lekko studzimy i polewamy ciasto. Możemy posypać kandyzowaną skórką pomarańczy, pokrojonymi orzechami, wiśniami itp.

* Piernik długo zachowuje świeżość, możemy upiec go już teraz a przed świętami tylko go polać polewą i dowolnie udekorować.
* Zamiast polewy możemy zrobić lukier z cukru pudru i soku pomarańczowego.





10.12.2014

Trufle czekoladowo-pomarańczowe






       Dla wszystkich wielbicieli połączenia czekolady i pomarańczy. Wyśmienite, delikatne, wyjątkowe z wykorzystaniem mielonej skórki pomarańczowej.



Składniki: 
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 200 g gorzkiej czekolady 
  • szczypta soli 
  • 100 g zmielonych herbatników (mogą być korzenne)
  • suszona i mielona skórka pomarańczowa przepis TU



         Kremówkę podgrzewamy (powinna być gorąca, ale nie doprowadzamy do wrzenia). Zdejmujemy z ognia, dodajemy połamana na kosteczki czekoladę, sól i mieszamy do rozpuszczenia. Wsypujemy herbatniki, mieszamy i studzimy. Następnie wkładamy na 2-3 godziny do lodówki. Przy pomocy małej łyżeczki wyjmujemy niewielką ilość i kulamy w dłoniach kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczamy w skórce pomarańczowej. Przechowujemy w lodówce do tygodnia. 




05.12.2014

Ciasteczka pomarańczowe





         Bardzo kruche i wyśmienite ciasteczka z wykorzystaniem suszonej skórki pomarańczowej. Dzięki niej ciastka nabrały delikatnego, ale nie nachalnego posmaku pomarańczy. Ciekawym dodatkiem do kruchego ciasta jest rozpuszczona biała czekolada. Dlaczego ciekawym bo przeważnie czekoladę do ciastek kroi się w małe kawałeczki a ta została rozpuszczona i zagnieciona razem z mąką. Ciasteczka zyskały na smaku są bardziej maślane, mleczne i co bardzo ważne podkreśliła smak skórki pomarańczy. Pyszności! :D 



Składniki: 
  • 270 g mąki pszennej 
  • 50 g maki ziemniaczanej 
  • 200 g zimnego masła 
  • 180 g mielonego cukru trzcinowego 
  • 3 żółtka 
  • 100 g białej czekolady 
  • 1 łyżeczka sody 
  • szczypta soli 
  • 2 łyżeczki mielonej skórki pomarańczy, przepis TU
Dodatkowo:
  • 100 g białej czekolady 


         Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, lekko studzimy. Na stolnicę wysypujemy przesiane mąki, cukier, sodę, sól i pomarańczę. Dodajemy masło pokrojone w kostkę, żółtka i rozpuszczoną czekoladę. Całość najpierw kroimy nożem a następnie zagniatamy. Ciasto nie powinno lepić się do rąk, powinno być miękkie i elastyczne. W przeciwnym razie dosypmy mąki albo jeśli nie będzie chciało się zagnieść 1-2 łyżki wody. Wałkujemy ciasto na grubość mniej więcej 3-4 mm, wycinamy dowolną foremką. Pieczemy około 10-12 minut w 180*C. Po przestudzeniu polewamy rozpuszczona w kąpieli wodnej czekoladą.




Suszona i mielona skórka pomarańczowa





       Suszona i mielona skórka pomarańczowa to fantastyczny dodatek. Można ją dodać do ciast, ciasteczek, świątecznych wypieków, bezy, kawy, gorącej czekolady, pralinek, trufli, naleśników, do kaczki w pomarańczach, grzańca, kompotu z suszu, można zabarwic cukier, dodać do lukru. Możliwości jest sporo. Spodziewajcie się kilku przepisów z jej udziałem :D

Do przygotowania takiej skórki potrzebne będą najlepiej ekologiczne pomarańcze. Można je kupić np. w Lidlu. A jeśli nie macie do nich dostępu należy zwykłe pomarańcze zalać wrzątkiem i porządnie wyszorować.
 Żeby przygotować taką ilość jaka jest pokazana na zdjęciu potrzebny wam będzie 1 kg pomarańczy. Nie musicie od razu obierać i jeść wszystkich pomarańczy. Wystarczy że obierzecie pomarańczko, ostrym nożem wytniecie białą cześć skórki, ułożycie na ręczniku papierowym i na kaloryfer. Niech tak sobie schnie. Sucha skórka będzie gotowa gdy pod naciskiem będzie twarda i bez problemu będziecie mogli ja złamać. Gdy już uzbieracie odpowiednią ilość skórek przełóżcie do blendera albo innego urządzenia kuchennego i zmielcie na drobny proszek.
Skórki można też suszyć w piekarniku w najniższej temp. 120-140*C.
Przechowujemy w słoiku.









02.12.2014

Ciasto czekoladowo-mandarynkowe




       Ciasto czekoladowe z dodatkiem przypraw korzennych, wilgotne i bardzo smaczne. Polane masą mandarynkową, która podczas pieczenia częściowo zostaje na wierzchu ciasta tworząc chrupiącą warstwę a druga część przenika do środka i tworzy smaczny, lekki twarożek o smaku mandarynki. Całość oczywiście obowiązkowo oblana polewą czekoladową.




Składniki: 

  • 4 jajka 
  • 140 g cukru 
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego 
  • 200 ml oleju 
  • 270 g mąki 
  • 30 g kakao 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu 
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków 
  • 1 łyżeczka sody 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • szczypta soli 
Nadzienie mandarynkowe:
  • 4 jajka 
  • 150 g cukru 
  • 150 ml jogurtu naturalnego 
  • sok i skórka z 2 mandarynek (powinny być soczyste) 
Polewa:
  • 100 g gorzkiej czekolady 
  • 4 łyżki mleka 
  • 1 łyżka cukru pudru
  • szczypta soli 

Tortownica 24-26 cm

* Mandarynki powinny być dokładnie umyte i wyparzone (jeśli nie są ekologiczne)

        W misce mieszamy mąkę, kakao, cynamon, goździki, proszek, sodę i sól. Odstawiamy. Podbijamy jajka,  cały czas ubijając pomalutku wsypujemy cukry. Ubijamy tak długo, aż pod palcami nie będziemy wyczuwać grudek cukru. Następnie cienkim strumykiem wlewamy olej. Gdy całość się połączy delikatnie mieszając wsypujemy mąkę. Mieszamy tylko do połączenia składników. Przekładamy na spód tortownicy.
       Nadzienie mandarynkowe: Podbijamy jajka, wsypujemy cukier i ubijamy do jego rozpuszczenia. Wlewamy jogurt, sok mandarynkowy i dodajemy skórkę. Całość wylewamy na spód czekoladowy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180*C i pieczemy do "suchego patyczka" około 40-50 minut. Studzimy.
       Polewa: Wszystkie składniki rozpuszczamy w kąpieli wodnej. po lekkim przestudzeniu polewamy ciasto.






Wersja do druku

Podobne przepisy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...